668 145 480 [email protected]

O ile pamiętacie, wczoraj Matt ogłosił początek krucjaty mającej na celu eliminacje z branży SEO wpisów gościnnych. Wczoraj oficjalnie jedna z takich sieci oficjalnie ogłosiła, że stała się ofiarą właśnie wspomnianej w tym artykule akcji – to MyBlogGuest.
Google przeprowadza ostatnio coraz więcej akcji czy to pokazowych czy mających na celu zdemotywowanie ludzi korzystających z SWLi czy z wpisów gościnnych. Walka trwa, ale czy to nie zmaganie się z wiatrakami? Jeden przypadek nie czyni reguły, choć wiem doskonale, że większość takich sieci jak MyBlogGuest nie przyzna się do tego, że oberwała rykoszetem.

Przypomnijmy Tweeta, który umieścił Matt jeszcze wczoraj:

matt cutts

Ann Smarty to założycielka MyBlogGuest i chwała jej za odwagę i publiczne ogłoszenie tego, że stała się pierwszą ofiarą w kolejnej rozgrywce szachowej Google.

Szach i Matt…
Nie mogłem się powstrzymać.

Oto oficjalne ogłoszenie Ann:

ann smarty

Jaki jest rozmiar, albo rozmach całej akcji? Czy osoby, które korzystały z możliwość jakie dawał im MyGuestBlog muszą martwić się o to, że działania Googla również obejmą ich strony? Tego nie wiem i nie mam zamiaru wyciągnąć swojej szklanej kuli bo zanim ją oczyszczę to na forcha zaczną pojawiać się informacje o banach.

Moim zdaniem wyglądać to będzie identycznie jak w przypadku walki z SWL, nie tylko dostał właściciel systemu (bo zazwyczaj oni cierpią najmniej), ale bardziej oberwało się użytkownikom, zarówno tym, którzy linkowali do siebie jak i emitowali na swoich zapleczach linki. Tak samo zapewne będzie z wpisami gościnnymi, radziłbym pousuwać linki z anchorami w treści, albo opatrzyć je atrybutem Nofollow. Lepiej jest dmuchać na zimne niż dać się wydmuchać – prawda?

ZOBACZ:  Monitorowanie marki i słów kluczowych na Twitterze - 4 przydatne narzędzia!

Czy na pewno oberwało się My Blog Guest?

Screen mówi wszystko za siebie:

my blog guest