668 145 480 info@jacekjagusiak.pl

Ze wszystkich pomysłów Google ten jest według mnie najgłupszy. Google opatentowało nowe przenośne urządzenie do identyfikacji brzydkich zapachów jakie wydziela każdy człowiek podczas aktywności fizycznej. Oczywiście mowa o pocie, który w niektórych przypadkach jest prawie niewyczuwalny, ale wiele osób ma predyspozycje do wydzielania niezwykle śmierdzącego potu.

Ciekawi mnie jak będzie działał ów elektroniczny nos i na jakiej zasadzie określi jak mocno, że tak powiem śmierdzimy.

[adsense]

Mało tego, urządzenie będzie łączyło się z najpopularniejszymi sieciami społecznościowymi. Zapytacie po co? Jak się okazuje ma nam proponować alternatywne trasy naszej podróży, czy przejazdów, dzięki czemu unikniemy kontaktu ze znajomymi, a oni unikną wątpliwej przyjemności konfrontacji z naszymi zapachami.

wherein the device is capable of communicating with a social network of contacts; and a route suggesting portion operable to provide a suggested route away from a set of defined persons within the social network of contacts responsive to the indication of the predicted user odor.

Ciekawe czy urządzenie będzie działało również na bąki? Może będzie nas ostrzegać:

„Puściłeś bąka, zmyj się bo zbliża się Twoje dziewczyna”.

ZOBACZ:  Google vs Viacom: Nie będzie miliardowego odszkodowania!